Bez nazwy i obrazka

Dzisiaj mam ochotę napisać posta tylko i wyłącznie o tym, co ostatnio robię. Pozornie może to być post o niczym. Pozornie? Wiecie… Przyznam się, że sam o postach o czyimś życiu (nie o przemyśleniach, a o wydarzeniach czy sesjach modowych) myślałem dotąd z dużym dystansem. Kiedy ktoś lubi wynurzenia na temat bluzy z H&M albo opis spaceru z kumpelą czy wakacji w Jastarni to ok… Ja na blogach najczęściej szukam porad, przemyśleń, instrukcji. Czasem zbaczam na modowe posty, kiedy dziewczyna jest ładna albo ktoś robi naprawdę dobre fotki. Ale rzadko czytam epopeje o odkryciach dnia codziennego typu „poszedłem, zrobiłem, było cool”. Tak samo nie czytam recenzji. Taka cecha mojego wewnętrznego ekosystemu, żeby nie sprawdzać opinii zanim sam nie spróbuję. Oczywiście w przypadku rzeczy, przy których pomyłka nic mnie nie kosztuje (albo niewiele).

Gdzie i jak zaczynasz

Wszyscy wiemy jak niewygodnie jest być początkującym. Zaczynać coś, być zielonym… Brrr. Koszmar! W swoim życiu miałem taki etap, że nie docierało do mnie, że każdy kiedyś zaczynał i każdy kiedyś był zielony. Mniej lub bardziej – nie licząc geniuszy, których było na świecie tylu, co kot napłakał – wszyscy dochodząc do tego, co Wam się marzy, potykali się po drodze jak ostatnie cipy i to na najłatwiejszych etapach. Założę się, że baletnice z ruskiego baletu dotąd potykają się o własne nogi. W końcu, ej. Każdy z nas ma 4 kończyny i nikt ich nie ogarnia przez cały czas.

Na Słońcu nie piecze się kurczaka

Zgodnie z zasadą, że podobne przyciąga podobne – moi czytelnicy w większości muszą się interesować astrologią! Oczywiście zasady są po to, żeby świat wokół mógł je łamać, więc pewnie też czytają mnie osoby, które z tym nic nie mają wspólnego. Spokojnie, wpis tylko zahacza o temat. Bowiem dzisiaj (czwartek, 25.5.2017) mamy nów w Bliźniętach. Co to pszepaństwa może znaczyć? Otóż to, że Księżyc zabiera nas na wycieczkę po prawdziwym naszym wnętrzu i chce pokazać jak bardzo na co dzień ograniczamy swoje myśli. Więc to dobry czas na post o uwalnianiu się od ograniczeń.

Niepotrzebna potrzeba

Wiecie, co nas unieszczęśliwia najbardziej w życiu? To, że chcielibyśmy mieć, a nie mamy. Poczucie braku: braku pieniędzy, braku możliwości, braku miłości i partnera, braku (wstaw dowolną rzecz, która jest ważna w Twoim życiu). Samotność i inne rzeczy.

Jak się zmienia rzeczy

Nie pamiętam już połowy postanowień noworocznych. Większość nie przetrwała, ponieważ na początku roku miałem okazję bardzo solidnie i dogłębnie przeanalizować wszystko, co myślę na co dzień, czym się kieruję. Jednym słowem skonfrontować się z cieniem w swojej duszy.

Pathfinder

Strasznie ciężko jest się odnaleźć nie mając żadnych wskazówek. A tak jest zawsze, kiedy robisz coś, co jest precedensem. Nigdy się nie zdarzyło i nikt tego nie opisał. Stawiasz pionierskie kroki na drodze swojego życia.