Blogerzy Zero Waste – The Guardian, 2016

zero waste blogerzy

Blogerzy Zero Waste

Gdzieś na grupie Zero Waste Polska, w ciągu tego tygodnia natrafiłem na dyskusję o krytyce i czepialstwie. Odruchowo zastanowiłem się czy mogę jakoś wesprzeć ludzi, którzy mają pasję i nie chcą jej stracić przez nieprzyjazne im osoby oraz dla tych, którzy dopiero zaczynają i mogą się zniechęcić przez taką postawę. I tak, mogę. O takich postawach, osób ostro krytykujących małe kroki początkujących, jest artykuł, który w 2016 roku ukazał się w serwisie The Guardian.

Continue reading „Blogerzy Zero Waste – The Guardian, 2016”

Wegańskie kompendium

 

Wegańskie kompendium – ciąg dalszy

Wegańskie – obiecana kontynuacja. Dzisiaj mniej mojej historii (była w poprzednim poście), więcej moich odkryć i nastawienia do tego zielonego. Obiecuję, że będą też inne posty, niż o ekologii i weganizmie, ale na razie mam ochotę właśnie na takie. Może bym nie miał, gdybym wciąż jadł mięso. Ale nie jem, więc mam.

Continue reading „Wegańskie kompendium”

Wegańska dieta – masakra blenderem mechanicznym, 2017

 

Dzień dobry, żrę trawę

Jestem początkującym weganinem – i dobrze mi! Od lutego nie jem mięsa, staram się nie jeść nabiału, jajek i innych niewegańskich dziamdziamów. Jako, że nie jestem jeszcze do końca zielony w temacie weganizmu (gdybym był całkiem zielony to mówilibyście mi mistrzuniu i błagali o moje przepisy) – wypowiem się. Uważam, że w internecie jest zdecydowany niedosyt amatorszczyzny i początkujących, którzy nie wstydzą się swoich błędów i początków. No może nie na youtube (tam nikt nie ma wstydu), ale jednak. Dzisiaj opowiem Wam o wegańskim szaleństwie z piekła rodem. Czyli moim własnym.

Continue reading „Wegańska dieta – masakra blenderem mechanicznym, 2017”